Jesteś tutaj
Start > Kraje > Austria > Alpy – plany i przygotowania

Alpy – plany i przygotowania

Już od jesieni planowaliśmy jakiś ciekawy wyjazd rowerowy. Ciekawy, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że w związku z charakterem naszej pracy i rodzinny nie będziemy mogli sobie pozwolić na kolejny wyjazd, przez co najmniej kolejny rok.

 JTirol - logoak zwykle zaczęliśmy, a w zasadzie ja zacząłem szukać gdzie by tu tym razem pojechać. Bardzo lubię góry i przeglądając w internecie jakiś artykuł o rowerowych trasach wysokogórskich natrafiłem na ranking dziesięciu najwyżej położonych trasach rowerowych w Europie. Niestety dwie najwyższe i najciekawsze były za daleko, bo na granicy Francji i Hiszpanii. Nasz budżet czasowy pozwalał nam zamknąć cały wyjazd w maksymalnie siedem dni. Wliczając w to przejazd. Musieliśmy się, więc skupić na czymś bliższym i padło na Alpy. Alpy to jest raj dla rowerzystów wszelkiego rodzaju. Tutaj tras mieliśmy od wyboru do koloru. Ponieważ sama jazda jest nudna zaczęliśmy przeglądać, co w okolicy można jeszcze zobaczyć ciekawego. W końcu padło na Dolinę Ötztal (Austria) a jak czas i warunki pozwolą to albo Dolinę Kaunertalar (Austria) albo Dolina Martello (Włochy). Pierwotnie planowany termin przełom kwietnia i maja.

I tak powoli się przygotowywaliśmy gromadząc niezbędny sprzęt i wiedzę. Minął styczeń jak zwykle mroźny i zmiany, taki sam luty, w marcu już myśleliśmy, że nadchodzi wiosna, ale z końcem marca spadło mnóstwo śniegu i chwycił mróz. Mówimy sobie spokojnie jest jeszcze czas pogoda się poprawi. Gdy nadszedł początek kwietnia a śnieg zaczął dopiero ledwo topnieć zaczęliśmy się martwic, co z naszą wyprawą. Codziennie przeglądaliśmy prognozy pogody dla Tyrolu. W połowie kwietnia dostaliśmy duże zlecenie w firmie i musieliśmy zmienić termin wyjazdu. I całe szczęście. W połowie kwietnia było cały czasz poniżej zera, święta wielkanocne w śniegu (pierwszy raz w życiu). Na pierwszego maja spadł śnieg i leżał do trzeciego. Tak w na początku maja 2013 roku leżał śnieg a temperatura była ledwo poniżej zera. Dopiero w drugim tygodniu maja zaczęło się szybko poprawiać. Niestety jak się miało później okazać w górach zima tak szybko nie puściła. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na wyjazd 27 maja 2013 roku.

27 maja 2013 r.

W niedziele późnym popołudniem spakowaliśmy sprzęt do samochodu i ruszyliśmy. Mieliśmy na dachu bagażnik na rowery, ale ponieważ jechaliśmy tylko w dwóch a mieliśmy Reanult Megane kombi to wszystko jednak wrzuciliśmy do bagażnika.

Przez niemieckie autostrady dotarliśmy do Austrii. Po drodze zahaczyliśmy jeszcze o słynny zamek w Hohenschwangau (GER), który miał być wzorem dla graficznego logo bajek Disneya. Na mnie nie zrobił takiego wrażenia jak na zdjęciach, ale może to, dlatego, że było jeszcze bardzo wcześnie rano a niebo było mocno zachmurzone. Granice przekroczyliśmy rankiem w poniedziałek w Füssen (AUT). Zaraz obok przepływa rzeka Lech i jest tam ciekawy punkt widokowy, chyba na jakiś park krajobrazowy lub rezerwat, ale wszystko było w remoncie i nie bardzo mogliśmy się dowiedzieć. Dalej droga mocno wiła się wzdłuż gór i tak dotarliśmy do Ötz. Mieliśmy tu zostawić samochód. Jednak było dość brzydko, byliśmy zmęczeni po wielogodzinnej jeździe, więc pojechaliśmy dalej do Umhausen.

Tirol mapaW Umhausen znaleźliśmy pole namiotowe. O tej porze pustki, jeden kamper i jeden namiot. Koszt 5€ od osoby i 5€ za namiot. Rozbiliśmy się w dość dużym wietrze temperatura nie była optymistyczna +9oC, pobliskie szczyty były pokryte śniegiem, a na dodatek z każdą minutą obniżał się pułap ciemnych chmur. Nie wyglądało to ciekawie. Postanowiliśmy nie marnować czasu i zrobić mały rekonesans na rowerach. Szybko je zmontowaliśmy i ruszyliśmy w pobliskie dolinki. Wszędzie oprócz głównej szosy było bardzo stromo, więc mocno się namachaliśmy, ale w końcu to Alpy. Długo nie jeździliśmy, bo wiedzieliśmy, co nas czeka następnego dnia.

W nocy dość mocno wiało, namiotem rzucało na wszystkie strony. Dopiero nad ranem trochę się uspokoiło.

<< cała podróż                        dzień:  1   2   3   4   5   6   7

Wasze komentarze

2 odpowiedzi do “Alpy – plany i przygotowania

Dodaj komentarz

*

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.