Jesteś tutaj
Start > Wyprawy > Azja S/E

Azja południowo-wschodnia

i_statek

przez okno pociągu  deszcz i słońce – czyli sauna cały dzień ruch na ulicach Pnom Peinkomunikacja – logiczny brak logiki
 dietetyczka w Tajskim świecie i ich diecie  na drzemkę zawsze znajdzie się chwilabiały na egzotycznym szlaku Damnoen Saduak (ดำเนินสะดวก) - "pływający targ" pływający targ
dżungla – nie taka straszna jak ją opisują  turystyczna Tajlandia  bangkokBangkok – dwa oblicza
AngkorAngkor – miasto pochłonięte przez dżunglę Chiang RaiWat Rong Khun – letnia rezydencja Królowej Śniegu Golden TriangleGolden Triangle – gdzie Mekong łączy Tajlandię, Birmę i Laos

 

Angkor – miasto pochłonięte przez dżunglę

O Angkor – stolicy Państwa Khmerskiego większość z Was pewnie słyszała. To stosunkowo niedawno „ponownie odkryte” miejsce jest obecnie jednym z najciekawszych i tajemniczych miejsc na świecie.

Dzięki otwarciu się tego biednego kraju – Kambodży – na turystów i bliskości do Bangkoku, Angkor co roku odwiedzają coraz większe tłumy turystów. Czytaj dalej…

Dżungla – nie taka straszna jak ją opisują

   Nasze wyobrażenie dżungli było raczej wypaczone. Głównie przez filmy i stare książki. Dzisiaj gdybyśmy mieli komuś, kto nigdy nie był poza Europą opisać dżunglę to, najłatwiej wyobrazić ją sobie jako gęstą puszczę, późną wiosną gdy wszytko jest zielone. Najlepiej po deszczu. W dżungli zawsze jest, albo przed, albo po deszczu. Pierwsza rzecz jaką odczuliśmy przekraczając granicę lasu to wilgotność. Nie temperatura, nie widoki, a właśnie wilgoć. W ciągu kilku minut jesteśmy mokrzy. Po kolejnych kilku koszulki można wyżymać. Czytaj dalej…

Przez okno pociągu

   Pociąg z Chiang Mai (czyt. Siangmai, taj. เชียงใหม่) do Bangkoku jechał powoli już ponad dwie godziny. Siedzieliśmy w wagonie drugiej klasy (trzeciej na tych trasach nie ma). Wpatrywaliśmy się w milczeniu w zamknięte okna, za którymi niebyt szybko przesuwały się egzotyczne obrazy. Od dusznego i ciepłego powietrza odgradzała nas nie otwierana i nie najczystsza szyba. W oddali obserwowaliśmy zamglone wzgórza porośnięte ciemno zielonym lasem. Dżunglą. Słowo – dżungla – w uszach europejczyka brzmi bardzo egzotycznie, wręcz magicznie, niepokojąco. Jest to inna odmiana znanego nam lasu. Pewnie tutejszy mieszkaniec, gdyby znalazł się w nocy w polskim lesie, też czuł by się nieswojo. Czytaj dalej…

Deszcz i słońce – czyli sauna cały dzień

   Tajlandia jak i inne kraje regionu zwrotnikowego, kojarzą się nam z piękną słoneczną pogodą i upałami. Jest to jednak połowa prawdy. Temperatura jest tu zawsze wysoka, a raczej bardzo wysoka. Niestety pół roku to pogoda deszczowa – monsunowa.     Przed wyjazdem do Tajlandii staraliśmy się trochę poczytać o pogodzie, której się obawialiśmy, ale z perspektywy Europy trudno było ją zrozumieć. Warto jednak się do niej przygotować. Gdyby dzisiaj ktoś nas spytał czy padało powiedzieli byśmy – tak. Czy mokliśmy – raczej nie. Czytaj dalej…

Dietetyczka w Tajskim świecie i ich diecie

   Tajlandia to wspaniały kraj, pięknej przyrody, kultu Buddy i ciekawych ludzi. Tajowie sprawiają wrażenie jakby na wszystko mieli czas. W większości osób, z którymi ja się zatknęłam byli mili, uczynni i uśmiechnięci, choć można byłoby znaleźć wiele opinii, że ich uśmiech nie ma nic wspólnego z ich nastrojem. Życie ich wydawało by się płynie spokojnie i baz wielkiego pośpiechu jak u nas w Europie. Wszystko to przekłada się na ich jedzenie, które dokładnie oddaje charakter tych ludzi. Czytaj dalej…