Jesteś tutaj
Start > Pamir – Tienszan 2016

PROJEKT    I   TRASA   I   EKIPA   I   PATRONAT   I   SPONSORZY   I   MEDIA O WYPRAWIE    I   OFERTA DLA SPONSORAzamosc_herb   lubelskie_herb      kujawsko_herb   tvp_historia   tvs      tvp_lublin         radio_lublin            Globtroter.pl      demotywatory   Veturo   cykloid     kontynenty   radio_koszalin   www,travelbit.pl   kwartalnik        Kg.pl3

   Jesteśmy zgraną i sprawdzoną w boju grupą zapaleńców. W roku 2015 z dużym sukcesem zdobyliśmy rowerami Kaukaz. Łączymy skutecznie dwie nasze pasje rower i podróże. To one dają nam siłę do dalszej pracy. Podróżowanie rowerem napędzanym siłą naszych mięśni, obładowanym całym ekwipunkiem daje nam dobrą perspektywę i spojrzenie na otaczający nas świat i wzbudza zaufanie i ciekawość mijanych przez nas ludzi.
.
Nasza trasa przebiegać będzie po terenach byłych republik radzieckich na odludnych terenach stepowych, gdzie latem panują potworne upały a zimą mrozy. Dodatkowo droga nasza wznosić się będzie aż na wysokość ponad 4500 m n.p.m. między siedmiotysięcznymi szczytami.
.
Kirgistan i Tadżykistan kraje, które zmagają się z własną tożsamością kulturową i etniczną po latach sowieckich rządów. Nasza wspólna wyprawa „siedmiu wspaniałych na dwóch kolkach” pozwoli nam poznać i posmakować ten zakątek świata. Tam gdzie inni nie mogą wjechać, dojechać, przejechać my pragniemy podjąć to wyzwanie. Planujemy podziwiać otwarte przestrzenie równin i stepów, zajrzeć do pasterskich jurt i wspólnie z gospodarzami napić się kumysu. Opowiadać Kirgizom nasze historie i słuchać ich opowieści. Poznać tradycje i obyczaje, nawiązać relacje szczere i przyjacielskie, propagować turystykę rowerowa oraz pokonać własne słabości. To nas motywuje aby w taką podróż wyruszyć.

.

linia

Projekt

        Planując jakąkolwiek podróż w jakiekolwiek miejsce na świecie pragniemy zrealizować jakiś plan i zamierzenie. Wytyczamy sobie cele i zadania. Przeszukujemy internetowe strony i fora pragnąc wynaleźć perełki godne naszej uwagi i czasu potrzebnego aby tam dotrzeć. Planując podróż rowerem musimy również zmierzyć się z trudnościami terenu, pogodą, własnymi siłami i współpracą w grupie. Lecz właśnie podróż na dwóch kółkach daje nam wielką swobodę oraz możliwości posmakowania naszej podróży bardzo dogłębnie .4

      Wyjeżdżając do Pamiru (Tadżykistan) oraz planując przejazd przez Tienszan (Kirgistan) założyliśmy sobie, że esencją naszej wyprawy będzie poznanie z bliska symbiozy ludzi i przyrody opisywanej przez polskiego podróżnika i badacza Bronisława Grąbczewskiego. Spróbujemy odnaleźć punkty i szlaki po raz pierwszy wytyczone przez Grabczewskiego.

      Pragniemy zmierzyć się z zupełnie inną rzeczywistością gdzie ludzie żyją swoim światem, tak bardzo odmiennym od naszego. Pragniemy zobaczyć przestrzenie, które przenikają się z życiem i gdzie (o zgrozo) zamiast piłki do bramki próbuje się wstrzelić martwego kozła. Wyobraźnie  rozbudza też jezioro z zatopionym średniowiecznym klasztorem w którym pochowany został św. Mateusz . W tym samym jeziorze  Rosjanie w czasach zimnej wojny testowali wojenne okręty i torpedy.

kirgistan-4   Wyobraźnię rozbudzają również góry, których siedmiotysięczne ośnieżone szczyty górują majestatycznie nad krajobrazem. Szczyty noszą najczęściej nazwy nadane przez „radzieckich przyjaciół”: Pik Lenina, Pik Pobiedy.  Zielone doliny otoczone ośnieżonymi szczytami, z których spływają lodowce, lasy orzechowe nieopodal Andidżanu oraz „Patagonia Azji Środkowej ” czyli potężne skalne  ściany w rejonie Batkenu pokazują przedsmak czekającej nas przygody i trudności . Nieliczne miasta, których większość trąci sowieckim stylem również kuszą nas, aby zobaczyć gwarny i kolorowy targ .Pragniemy poczuć klimat Azji Centralnej, klimat orientu .

kirgistan-3

   Więc podróż da nam wiele możliwości do przeżycia niesamowitych przygód , poznania ludzi i ich życia z bliska i bardzo bliska. Pragniemy odwiedzić pasterskie jurty, napić się sławnego kumysu i spróbować pogalopować na kirgiskich konikach .

Kiedy tak się stanie opowiemy wam o tym wszystkim co nas spotkało i co my spotkaliśmy podczas nasze rowerowej drogi .

kirgistan-1

.

do góry ↑

linia

Trasa

Lądujemy w Biszkeku stolicy KIrgistanu.

Stamtąd udajemy się wzdłuż słynnej i jedynej linii kolejowej w Kirgistanie do Jeziora Issyk. Jest to drugie co do wielkości jezioro górskie na świecie (po Titicace w Peru)Issyk-Kul (1690 m n.p.m.). Dotrzemy do pięknej miejscowości Karakoł.
.
Przejedziemy u podnóża Jety-Oguz, zaśnieżone szczyty pięciotysięczników i przez Kanion Fairy Tale. spróbujemy znaleźć ciepłe źródła mineralne. Spróbujemy nawiązać kontakt z rdzennymi mieszkańcami i zamieszkać u nich w tradycyjnych jurtach, obok lodowcowej rzeki w górskiej dolinie pod niebem pełnym gwiazd, w rejonie zwanym Niebiańskimi Górami.
.
Przetniemy Kirgistan w poprzek i wzdłuż pięknych jezior Song u podnóża czerwonych gór, przejedziemy twierdzy Tash Rabat i słynnego przygranicznego miasta Osz z wielkim targiem.
.
Dalej nasza trasa zacznie się ostro piąć pod górę w kierunku granicy Tadżyckiej. W pobliżu wielkiej góry Pik Lenina (7134 m n.p.m.) wjedziemy prawie całkowicie odludne tereny Pamiru.

Tutaj powstał zaczyna się najcięższy etap naszej trasy, wspinaczka pod sławny Trakt Pamirski – kilkusetkilometrowa, droga przecinająca Pamir – po angielsku nazywana – Pamir Highway.

Wszystkie wykorzystane na tej stronie zdjęcia nie są naszą własnością.

do góry ↑

linia

Sponsorzy


Ponieważ cenimy sobie zasady tajemnicy handlowej, naszą ofertę dla sponsorów przedstawiamy w linku obok link do oferty dla sponsorów >>>

gps-guardianFirma GPS Guardian jest na rynku od 2004 roku, działalność rozpoczęła się od dystrybucji i sprzedaży odbiorników GPS do nawigacji satelitarnej maki Rikaline, dodatkowo jako partner AutoMapy oferuje wiele urządzeń GPS. Kolejnym istotnym krokiem było nawiązanie współpracy z firmą Evermore. Intensyfikacja sektora kurierskiego, skłoniła do zaoferowania tanie rozwiązania do monitorowania pracy kierowców, nowatorskiej platformy GPS Guardian. Od roku 2010 GPS Guardian jest oficjalnym dystrybutorem CompeGPS w Polsce, i rozpoczął ekspansję nawigacji turystycznych TwoNav, map oraz offroadowego. Możemy powiedzieć krótko, Było warto:)

Brubeck projektuje i produkuje funkcjonalną, termoaktywną odzież sportową i outdoorową, a także bawełnianą i wełnianą bieliznę bezszwową. W przypadku odzieży termoaktywnej, projektowanie to nie tylko opracowanie wzoru czy kroju. O funkcjonalności tej odzieży decyduje odpowiedni dobór przędz i zestawienie dzianin. Fabryka, pracująca na najnowocześniejszych włoskich maszynach, produkuje ubrania na najwyższym światowym poziomie. Brubeck stosuje rozwiązania oparte na naukowych badaniach, doświadczeniu profesjonalnych sportowców i własnej, chronionej tajemnicą wiedzy o składzie, właściwościach użytych surowców i ich odpowiednim łączeniu. Marka sukcesywnie wspiera wyprawy po całym świecie, a ich specjaliści dobierają odpowiednią odzież dla podróżników, tak aby podczas często ekresmalnych działań, zawsze mogli czuć wsparcie i ochronę ciała.

Więcej o marce na stronie internetowej: www.brubeck.pl oraz oficjalnym Facebook’u: www.facebook.com/marka.brubeck

   Firma AEE Shenzhen Technology Co. Ltd ma ponad 15 lat doświadczenie w projektowaniu i produkcji urządzeń do rejestrowania obrazu i dźwięku. Firma od lat dostarcza rozwiązania dla konsumentów, jak również dla telewizji, wojska i służb specjalnych. Dzięki długoletniemu doświadczeniu AEE skutecznie konkuruje z innymi producentami na całym świecie. W swojej ofercie posiada profesjonalne kamery sportowe i drony. Zatrudniając ponad 1500 pracowników, AEE była pierwszą chińską firmą, która przeszła proces certyfikacji ISO9001, ISO14001 i QCo80000. Posiada także certyfikat zgodności zarządzania militarnego wydany przez Federalny Urząd Komunikacji USA oraz europejskie certyfikaty CE, ROHS i WEEE. Wyłącznym przedstawicielem marki AEE na polskim rynku jest firma Optronic FHU 44-100 Gliwice ul. Zwycięstwa 10, tel.: +48 32 330 11 60, e-mail: biuro@aee-polska.pl Firma Optronic FHU wyposażyła naszą wyprawę w profesjonalną kamerę AEE S70

   Sklep SportFuel.pl specjalizuje się w produktach dla osób uprawiających sporty wytrzymałościowe. W ofercie znajdują się przede wszystkim napoje izotoniczne, żele energetyczne, batony, ale także bidony, plecaki sportowe, olejki, maści. W jednym miejscu można zaopatrzyć się w produkty najbardziej uznanych marek. Każdy kolarz czy rowerzysta znajdzie tam coś dla siebie. Asortyment jest na tyle szeroki, że zaspokaja potrzeby zawodowych sportowców, zaawansowanych amatorów jak również początkujących, którzy dopiero rozpoczynają pierwsze treningi czy wyprawy.

Rozpocznij swoją przygodą z Gruzją w sercu Tbilisi. Poznaj wyjątkowe miejsce na relaks i spotkania z innymi podróżnikami. Doskonała lokalizacja hostelu w cichej i spokojnej dzielnicy, w sąsiedztwie Tbilijskiego Morza – gwarantuje pobyt w niezapomnianej atmosferze. Salon kominkowy jest centrum społecznym i sercem hostelu, miejscem gdzie każdego dnia Goście wymieniają swoje wrażenia, a personel służy radą i pomocą. Wygodne łóżka w przestronnych pokojach z łazienkami pozwolą Ci wypocząć i nabrać sił na kolejny dzień Twojej wyprawy. Doświadczaj Gruzji wszystkimi zmysłami z Hostelem Villa Opera ! Jesteśmy dla Ciebie !
Hostel Villa Opera, ul. Bogvi No. 5, Tbilisi, numer telefonu: +995557488652, www.operahostel.pl

do góry ↑.

liniaOficjalny skład naszej ekipy:

   Nasza ekipa, to zgrany i sprawdzony już w boju zespół. Razem przemierzyliśmy Kaukaz. Sprawdziliśmy się w trudnych warunkach. Możemy na siebie wzajemnie liczyć. Są w śród nas osoby w różnym wieku, z różnym doświadczeniem życiowym. Mające swoje codzienne obowiązki jak praca, rodzina.  Każdy z nas aby zrealizować wspólnie naszą wyprawę i swoje marzenia, musi przełamać swoje wewnętrzne uprzedzenia i obawy czy podoła, czy się nie rozczaruje swoją kondycją fizyczną i psychiczną. Musi poświecić swój czas, którego w dzisiejszym świecie zaczyna brakować. Zdobyć urlop. Każdy znajdzie w ekipie swoje miejsce i będzie odpowiedzialny za poszczególne elementy wyprawy.

linia-mala

 

Karolina Kot
Warszawa, ur. 1985 r., absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Grafik, ilustrator z zawodu i z zamiłowania. Kocha rower, góry, fotografie, dobre kino i teatr.

Karolina1Karolina2 Karolina3

  • Gdybyś mogła zabrać trzy najbardziej potrzebne rzeczy na wyprawę rowerową były by to:
    – dętki rowerowe, wodę, słodycze;
    .
  • Czynie nie obawiasz się choroby wysokościowej?
    – trochę się jej obawiam. Podczas wyprawy na Kaukaz najwyższy punkt, do którego dotarliśmy na rowerach znajdował się na wysokości 2623 mn p.m. – była to przełęcz Zagarro. Już na tej wysokości odczułam w pływ niskiego ciśnienia i mniejszej ilości tlenu. Teraz będziemy o 1000 metrów wyżej, więc warunki atmosferyczne nie będą obojętne dla naszych możliwości. .
    .
  • Czy każdy może jechać na taką wyprawę?
    Każdy kto poświęci odpowiednio dużo czasu na wyrobienie dobrej kondycji, każdy kto jest w stanie zaakceptować niewygody związane z przemieszczaniem się na rowerach, każdy kto potrafi znieść zmęczenie z uśmiechem na ustach!
    .
  • Czynie boisz się choroby wysokościowej? Czy mniejsza ilość tlenu na tej wysokości znacząco przekłada się na wytrzymałość organizmu?
    – ja trochę się jej obawiam. Podczas wyprawy na Kaukaz najwyższy punkt, do którego dotarliśmy na rowerach znajdował się na wysokości 2623 mn p.m. – była to przełęcz Zagarro. Już na tej wysokości odczułam wpływ niskiego ciśnienia i mniejszej ilości tlenu. Teraz będziemy o 1000 metrów wyżej, więc warunki atmosferyczne nie będą obojętne dla naszych możliwości.
    .
  • Gdybyś mogła zabrać trzy najbardziej potrzebne rzeczy na wyprawę rowerową były by to:
    – dętki rowerowe, wodę, słodycze.
    .
  • Zalety i wady podróżowania rowerem?
    Rowerem przemieszczamy się dużo szybciej niż np. wędrując z plecakiem, możemy
    więc pokonywać dużo większe dystanse. Z drugiej strony jeździmy na tyle wolno aby wszystko bardzo dokładnie zobaczyć, dużo, dużo dokładniej niż wtedy gdy patrzymy na drogę z okien samochodu, autokaru czy pociągu, w każdym momencie naszej podróży możemy się też zatrzymać, aby przyjrzeć się czemuś dokładniej albo zrobić zdjęcie w jakimś niezwykłym miejscu. Gdybyśmy jeździli po Gruzji  marszutkami na pewno ominęło by nas wiele niesamowitych sytuacji i ciekawych miejsc. Z kolei idąc pieszo, nigdy nie dotarlibyśmy do większości z nich. W ten sposób widzieliśmy rzeczy ciekawe, lokalne, ukryte przed zwykłym turystą. Wielki marmurowy pomnik Stalina na podwórzu w malutkiej wiosce, marmurowe głowy lokalnego rzeźbiarza rozrzucone na łące, pasterzy wyprowadzających swoje stada owiec i mogłabym jeszcze długo wymieniać. Polecam rower tym którzy chcą chłonąć nowe miejsca wszystkimi zmysłami.
    .
  • Tadżykistan znany jest powszechnie z łamania praw człowieka oraz porwań kobiet. Czy nie masz obaw przed odbyciem podróży na terenie tego kraju?
    Z takimi  mężczyznami u boku nie straszni nam Tadzyccy porywacze !!!! :-)
    .
  • Czy nie zastanawiałeś się nad samotnym podróżowaniem? Odchodzą wówczas problemy jakie rodzą się gdy osób jest więcej niż jedna ?
    To jest wciąż moje wielkie niezrealizowane marzenie! Zawsze podróżuję z grupą, ale marzy mi się zupełnie samotny wyjazd w jakiś bardziej odległy region świata. To marzenie cały czas dojrzewa w mojej głowie i w odpowiednim czasie na pewno zostanie zrealizowane! Samotna wyprawa to zupełnie inne doświadczenie – to czas przemyśleń i refleksji, czas spokoju i poszukiwania odpowiedzi na na ważne pytania. NA pewno mam trochę wyidealizowany obraz takiej podróży, ale myślę że warto wybrać się gdzieś samemu nawet jeśli nasza wyprawa nie będzie przypominać filmu „In to the wild”

linia-mala

 

Piotr Chuchmała

Ostrowiec Świętokrzyski,  ur. 1978 r. absolwent bankowości na Akademii Ekonomicznej. Pracuje za biurkiem ale lubi aktywnie spędzać czas. Jeździ na rowerze, szybuje, żegluje, chodzi i biega po górach.

piotr1 piotr2 piotr3

  • Czy każdy może jechać na taką wyprawę?
    Z marszu na pewno nie każdy. Jeśli jeździsz rowerem kilka razy w roku trasy po kilka km to raczej nie dasz rady, ale jeśli zrobienie kilkudziesięciu km przez kilka dni pod rząd nie stanowi dla Ciebie problemu, to o takim wyjeździe można pomyśleć. Oczywiście przed wyjazdem trzeba popracować trochę nad kondycją :)
    .
  • Twoja pierwsza 50-siętka.
    Pierwszej pięćdziesiątki nie pamiętam. Pewnie było to jeszcze w czasach, gdy nie było liczników rowerowych i GPS-ów, a na Wigry 3 kręciło się kilometry „nieświadomie”. Pamiętam za to dokładnie swoją pierwszą setkę. Pojechałem na nią z marszu, bez przygotowania i wtedy na nowo poznałem określenie „ogień z dupy” :)  Obiecałem sobie wtedy, że już nigdy nie wsiądę na rower… jak widać nie udało się dotrzymać tej obietnicy :)
    .
  • Najgorsza wywrotka / wypadek jaki miałeś.
    Stare czasy, jakaś ukraińska maszyna jak próbowałem włączyć dynamo na przednim kole podczas jazdy. Oczywiście nogą. Cały mechanizm trochę się obluzował i zamiast na oponę trafił w szprychy. Skończyło się lotem przez kierownicę.
    .
  • Czy mniejsza ilość tlenu na tej wysokości znacząco przekłada się na wytrzymałość organizmu? Czy nie boicie się choroby wysokościowej?
    Oczywiście, że się boimy. Nikt z nas nie był dotychczas na takiej wysokości i w dodatku rowerem ważącym  razem z ekwipunkiem nawet 50 kg.
    Najwyżej byłem jak na razie na 2600 m. npm i żadnych dolegliwości nie odczuwałem
    .
  • Jak wyglądają przygotowania do podróży?
    Przygotowania zaczynają się na długo przed wyjazdem. Trzeba załatwić wszystkie formalności, wizy, bilety, ewentualny transport na miejscu itp, a to bywa czasochłonne. W międzyczasie pracujemy nad kondycją i kompletujemy sprzęt. Na koniec zostaje przegląd roweru i spakowanie go do pudełka.
    .
  • Co miało wpływ na ten wariant tras?
    Trasy zawsze dostosowujemy do naszych możliwości czasowych i kondycyjnych. Jednocześnie staramy się ustalić trasy tak, żeby zobaczyć jak najwięcej ciekawych miejsc.

linia-mala

 

Maciej Szramka

Bydgoszcz, ur. 1974 r. absolwent Wyższej Szkoły Ochrony Środowiska, oraz  Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy. Od dwudziestu lat pracuje w branży reklamowej. Autor strony/bloga www.BylismyTam.pl. Jest osobą niepełnosprawną, ma protezę stawu biodrowego. Dzięki rowerowi, jednej z niewielu form dozwolonej mu aktywnego ruchu realizuje swoje marzenia.

  • Czego nauczyła was ostatnia wyprawa i czy ta wiedza jakoś przełoży się na kolejny wyjazd?
    Każda podróż uczy, szczególnie taka do mało znanych i kulturowo odległych krajów. Podróż na Kaukaz nauczała nas przede wszystkim tego, że nie wszytko da się przewidzieć i zaplanować, że należy być otwartym na kontakty z ludźmi, którzy tak samo jak my ich, oni chcą poznać nas. Nauczyła nas i uświadomiła nam jak szybko człowiek przyzwyczaja się do dobrobytu i nie uważa jak dużo nasz kraj osiągnął, jak dobrze i spokojnie nam się żyje.
    .
  • Czy każdy może jechać na taką wyprawę?
    Nie licząc przypadków, kiedy ktoś ma problemy zdrowotne, to każdy zdrowy człowiek, po pewnym treningu i przygotowaniu jest w stanie pojechać i co najważniejsze przejechać. Może nie samemu, tylko w takiej grupie jak nasza. Najważniejsze jednak to bardzo silna chęć uczestnictwa w takiej wyprawie i zmobilizowanie się psychiczne do tego, że ja dam radę.
    .
  • Na ile Wasza trasa pokrywa się z trasą jaką odbył Grąbczewski?
    Grąbczewski praktycznie tyczył pierwsze regularne szlaki i granice na terenach przez które będziemy teraz jechali. Ponieważ jest to teren górski więc za dużo szlaków nie ma. Tak jak on będziemy przemieszczali się dolinami i wąwozami. Grąbczewski opisał w swoich pamiętnikach liczne punkty geodezyjne, które my postaramy się odnaleźć i w ten sposób wytyczyć jego szlak. On podróżował na koniu, my na naszych „kołowych koniach” musimy trzymać się drogi. Chociaż słowo droga w tym rejonie niewiele ma wspólnego z naszym pojęciem drogi.
    .
  • Czy wasze rowery są jakoś specjalnie przystosowane?
    Tak i nie. Z reguły są to standardowe rowery turystyczne. Każdy w miarę swojego doświadczenia i potrzeb trochę je sobie zmodyfikował. Mamy mocne opony i dętki. Bagażniki przód tył, sakwy, dodatkowe koszyki na bidony. Raczej staramy się unikać wszelkich nowinek i wyposażenia, które może łatwo sie popsuć, a w odludnym terenie będzie nie do naprawienia.
    .
  • Najpiękniejsze miejsce do tej pory odwiedzone.
    Nie da się ustalić, które miejsce dla mnie było najpiękniejsze. Bardzo często nie da się porównać wielu miejsc. Każde jest inne, każde ma swój urok. Piękne miejsce to jedno, a jego otoczenie, atmosfera i ludzie to drugie. Dopiero jak sie to wszytko połączy to mamy idealne miejsce. Takich są tysiące.
    .
  • Czy nie zastanawiałeś się nad samotnym podróżowaniem?
    Tak, taka podróż chyba każdego  bardzo pociąga i jest swojego rodzaju wyzwaniem. Na takiej samotnej podróży dopiero możemy ocenić nasze umiejętności, wady zalety i inne cechy, których byśmy nie uwolnili w innych okolicznościach. Niestety taka podróż wiąże się z wieloma problemami na które nie wszyscy są przygotowani. Podróż w większej grupie ma też wiele zalet. Grupa się wspiera, można podzielić obowiązki i bagaże. Jest bezpieczniej i weselej.

linia-mala

 

Krzysztof Sobczak

Toruń, ur. 1987. absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Pracuje w branży reklamowej. Lubi podróżować, a szczególnie rowerem. Uwielbia kontakt z przyrodą. Dlatego pomysł wyprawę bardzo mu się spodobał. Przyroda, góry, rower idealne połączenie, a do tego ludzie którzy mają taką samą pasje.

  • Gdybyś mógł zabrać trzy najbardziej potrzebne rzeczy na wyprawę rowerową były by to …..
    Woda, człowiek nie kaktus pić musi.Zestaw naprawczy do dętek.Kasa? Za coś trzeba kupić piwo na koniec dnia 😉
    .
  • Czego się spodziewasz po Pamirze?
    Wspaniałych widoków, dzikiej krainy, nocowania w Jurcie ale też zimnych nocy, silnego wiatru, trudnej drogi, które jeszcze bardziej spotęgują wyjątkowość tej wyprawy.
    .
  • Co po Pamirze? Jakie kolejna wyprawa?
    W tym roku były dwie opcje: Kuba i Pamir. Jak nie narodziny się nowy pomysł jeszcze dalszej podróży na wschód to możliwe, że kolejna wyprawa to akurat gorąca Kuba.
    .
  • Największe marznie podróżnicze?
    Odwiedzić wszystkie kontynenty, a więc dużo jeszcze przede mną.
    .
  • Najpiękniejsze miejsce do tej pory odwiedzone?
    Ciężko wybrać jedno najpiękniejsze miejsce, jednak często pamięcią wracam do wzeszło rocznej wyprawy, gdy jednego poranku, po nocy w  za chmur odsłoniły nam się zaśnieżone kaukaskie szczyty.
    .
  • Tadżykistan znany jest powszechnie z łamania praw człowieka oraz porwań kobiet. Czy nie masz obaw przed odbyciem podróży na terenie tego kraju?
    Też może jakaś porwę. :)
    .
  • Czy nie zastanawiałeś się nad samotnym podróżowaniem ? Odchodzą wówczas problemy jakie rodzą się gdy osób jest więcej niż jedna ?
    Mam w planach podróżowanie samemu, jeszcze w tym roku planuje jechać w polskie góry na kilka dni.

linia-mala

Agnieszka Wyszyńska – Wytrykus

Zamość, ur. 1976 rok, absolwentka Akademii Rolniczej im. Hugona Kołłątaja w Krakowie, wydziału Rolniczo-Ekonomicznego, kierunek Zarządzanie i Marketing. Przejechać rowerem świat … tylko żeby zrobić ten pierwszy krok i się odważyć . A potem … Kto to wie ? Wciąż poszukuje tego co w życiu da mi najwięcej satysfakcji. Uwielbiam rower, narty, dobrą książkę i filmy.

  • Czy każdy możne jechać na taka wyprawę ?
    Każdy! Każdy kto pragnie poznać, doznać i spróbować przełamać własne słabości i własne uprzedzenia. Wiąże się to oczywiście z przygotowaniem siebie na takie czy inne wyzwanie. Wszystko tak naprawdę zależy od tego co sami uznamy że potrafimy. Nie zniechęci nas wysiłek, zarówno ten włożony w przygotowania jak i ten który nas czeka już w drodze. Droga sama w sobie jest wieloznacznym słowem i każdy z nas „drogę” definiuje według siebie. Ja potrafiłam uwierzyć, że dam radę i muszę to sprawdzić.
    .
  • Najpiękniejsze miejsce do tej pory odwiedzone ?
    Wyruszając w naszą „drogę” poszukujemy. Poszukujemy wielu rzeczy: egzotycznych, pięknych miejsc, ciekawych i interesujących ludzi, zaskakujących przeżyć i zdarzeń. Wpadać w zachwyt zdarza nam się bardzo często. Widziałam wiele pięknych miejsc, miejsc jak ze snu, albo groźnych i surowych w swym pięknie, miejsc niewyśnionych nawet ,,, ale najpiękniejsze miejsce to tam gdzie mieszkam i zawsze kiedy wracam zachwyca mnie na nowo. Ponieważ miejsce to „złożony organizm”, to to co widzimy, czujemy i jesteśmy.
    .
  • Czy zastanawiałaś się nad samotnym podróżowaniem ?
    Kiedyś nie ale teraz coraz częściej tak. Jeśli wszystko się dobrze ułoży chcę w przyszłym roku wyruszyć na samotną wyprawę. Wcześniej wydawało mi się,  że sama nie podołam, nie lubię samotności wręcz jej unikam. Teraz jednak umocniłam się w przekonaniu, że jest to mój kolejny krok w przełamaniu własnych słabości i uprzedzeń. Do tej pory grupa dawała mi poczucie bezpieczeństwa, oparcia i pomocy w razie potrzeby. Teraz muszę zaufać sobie.
    .
  • Tadżykistan znany jest powszechnie z łamania praw człowieka oraz porwań kobiet. Czy  nie masz obaw przed odbyciem podróży na terenie tego kraju?
    Tak to jeden z nieprzyjemnych aspektów podróżowania: obawa przed nieznanym i słyszane oraz czytane opinie dotyczące łamania praw człowieka czy też przemocy dotyczącej kobiet. Nie będę się zagłębiać w trudne sprawy jakie są związane z ustrojem Tadżykistanu i jego prawodawstwem, mogę powiedzieć tylko jedno : żaden kraj na świecie nie jest rajem, chociaż niektóre tak postrzegamy nie mając świadomości o prawdziwych realiach życia tam. Wszędzie na świecie możemy się spotkać z sytuacją zagrożenia. Wszędzie musimy działać roztropnie i mieć szacunek dla kultury, religii i zwyczajów tam panujących. My będziemy podróżować po Trakcie Pamirskim więc mam nadzieję że nic złego nas nie spotka. Poza tym nasi koledzy są waleczni jak lwy więc mamy obronę zapewnioną.
    .
  • Największe marzenie podróżnicze?
    Nigdy nie przestać podróżować !!!
    .
  • Co po Pamirze? Jaka kolejna wyprawa?
    Jeśli przeżyję Pamir to nie będę miała obaw przed żadnym wyzwaniem. Mam nadzieję że skompletujemy się znowu na jeszcze śmielszą wyprawę. Poza tym samotna podróż i koniecznie Słowenia „we dwoje”. Ten mały kraj tak mnie zachwycił, muszę właśnie tam pojechać z najbliższą mi osobą. Piękne góry od wysokich po niskie, jeziora, rowerowe trasy, przemili ludzie…
    .
  • Czym jest dla ciebie podróżowanie rowerem?
    To podróż pod wiatr, pełna głosów i dźwięków świata wokół. To życzliwość ludzi, którzy pozdrawiają cię na każdym kroku posyłając uśmiech, dobre słowo, przyjazny gest To twój własny wysiłek by docenić piękno patrząc z wysoka na niziny. To mechanizm przeżywania świata i obcowania z nim, przenikania rzeczywistości i imaginacji. Przenikasz przestrzeń i łączysz się z nią. To nie do opisania jeśli ktoś tego nie poczuje. Wracając na ziemię to ekologiczne, tanie i ciche przemieszczanie się. 

do góry ↑

linia

Dodaj komentarz


*