Jesteś tutaj
Start > blog > Podróże jako mój sposób na rehabilitację.

Podróże jako mój sposób na rehabilitację.

Choroba i leczenie jej odbija piętno na każdym kto zetknął się z tym problemem. Nie łatwo jest sobie z nią poradzić. Oto krótka historia jak mi udaje się z nią walczyć, a to wszystko dzięki temu, że mimo wszystko chcę podróżować.

    Dzisiejszy wpis zapewne większości z Was nie zainteresuje. Niepełnosprawność na szczęście dotyczy tylko pewnej grupy, a już wśród osób podróżujących po świecie, stanowi bardzo mały odsetek. Na pierwszy rzut oka temat jest mało związany z podróżami. Potocznie niepełnosprawność i podróże to dwa nie pasujące do siebie słowa. Na szczęście na swojej drodze spotkałem nie jedną osobę, która mimo wszystko podróżuje. Z reguły niepełnosprawność kojarzy się z osobą na wózku inwalidzkim. Jednak bardzo często niepełnosprawności nie widać na pierwszy rzut oka, to nie znaczy, że jej nie ma.

"krótka" przerwa w podróżach - czas na rehabilitację   Jestem niepełnosprawny od ponad dwudziestu lat. Pół roku temu przeszedłem ponowną wymianę stawu biodrowego. Ponieważ rehabilitacja oferowana przez NFZ ma niewiele wspólnego z rehabilitacją, a w internecie nie znalazłem nic, albo prawie nic na temat rehabilitacji osób z wadą stawu biodrowego u osób „młodych” (przy tej chorobie osoby poniżej 50-60 roku życia to osoby młode   :-) ) postanowiłem opisać swoją drogę i powrót do zdrowia, w aspekcie podróżowania.

   Zdaję sobie sprawę, że moja choroba i dysfunkcja przy wielu innych poważnych niepełnosprawnościach może wydawać się niewielka, a wręcz śmieszna, to jednak z mojego punktu widzenia nastręczyła mi ona wiele problemów, z którymi musiałem się uporać, choć by po to aby móc ponownie ruszyć w drogę.

   Mimo, że starałem się przez ostatnie lata jak najwięcej podróżować tak pieszo jak i rowerem, to z każdym miesiącem mój ból stawał się coraz silniejszy i ograniczał możliwość swobodnego poruszania się,  w szczególności chodzenia nawet na niewielkie odległości.

dobra rehabilitacja to szybki powrót do zdrowia   W lutym udało mi się dostać (nie bez problemów) na operację i wymianę stawu. Wiedziałem, że po operacji ważne jest abym jak najszybciej rozpoczął rehabilitację i to dobrą. Niestety nasz system rehabilitacji jest dostosowany do przeciętnego pacjenta z wymienianymi stawami czyli dla 60-70 latka.  Pozostało mi więc, albo uczestniczyć w zajęciach oferowanych przez NFZ nie dających tak naprawdę żadnych efektów (szczególnie gdy trzeba czekać kilka miesięcy), albo samemu znaleźć specjalistów. Tak więc zaraz po wyjściu ze szpitala postanowiłem na własną rękę poszukać dobrego rehabilitanta. Trafiłem w ręce specjalistów współpracujących z koszykarkami jednego z pierwszoligowych klubów. Do gabinetu MedycynaDlaSportu.pl Tutaj podczas codziennych ćwiczeń przez ponad trzy miesiące, zostałem postawiony na nogi, rozruszany i wzmocnimy na tyle, aby w sierpniu (po zakończeniu zwolnienia lekarskiego, które bez względu jak się czujemy i ile mamy lat trwa sześć miesięcy – potworna strata czasu) ruszyć w pierwszą podróż na „nowych nogach„.

   Wyjechałem w Tatry, konkretnie do Zakopanego, które jest jednym z moich ulubionych miejsc w Polsce. Aby w pełni wykorzystać czas i miejsce, a jednocześnie pamiętając o swojej niedawnej operacji i potrzebie rehabilitacji postanowiłem skorzystać z oferty pensjonatu specjalizującego się w rehabilitacji osób niepełnosprawnych Willi Widokowej Wojnar. Dzięki czemu cały czas byłem pod okiem specjalistów, a jednocześnie po powrocie ze szlaku mogłem szybko zregenerować się w basenie, jacuzzi czy sali rehabilitacyjnej. Dziś wiem, że był to bardzo dobry wybór. Blisko centrum, a jednocześnie z dala od zgiełku. Za oknem zaś rozciągał się fantastyczny widok na Tatry.

Willa Wojnar w Zakopanym - świetne miejsce na rehabilitację Willa Wojnar w Zakopanym - świetne miejsce na rehabilitację

Pamiętajcie, że wiele instytucji, parków, muzeów czy innych atrakcji honoruje legitymacje osób niepełnosprawnych, dzięki temu jesteśmy zachęcani do wyjścia z czterech ścian (dotyczy to tak Polski jak i a, może w szczególności Słowacji).

Tatry 2017   Sam wiem, że niepełnosprawność bardzo źle wpływa zarówno na  ograniczony ruch, ale w szczególności na psychikę człowieka. Człowiek nie ma ochoty i siły aby walczyć, ruszyć się z domu i tak wpadamy w pętlę, która doprowadza nas do jeszcze gorszego samopoczucia, a co za tym idzie i do gorszego ogólnego stanu zdrowia. Ja znalazłem dla siebie sposób i motywację do aktywnej rehabilitacji, stawiając sobie cel – kolejny wyjazd na zdrowych nogach. Bardzo mnie ta droga jak i osiągnięcie celu wzmocniło psychicznie i dało pozytywną energię do dalszego działania.

Tatry - wodospad SiklawaMoją pasją są podróże i myśl o tym, co muszę jeszcze osiągnąć, motywuje mnie i daje mi siły do dalszego działania.

Wasze komentarze

Jedna odpowiedź do “Podróże jako mój sposób na rehabilitację.

Dodaj komentarz

*

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.