Jesteś tutaj
Start > Strona

Mnisi w pustym stepie

   Dzisiejszy etap miała się odbyć dwa dni wcześniej. Niestety przez złą pogodę w pierwszych dniach i trudne etapy w dniach późniejszych, dzisiejszy dzień musieliśmy spędzić w marszrutce. Najpierw przez pełne słońca i wypalonej trawy stepy do Dawit Geredży na granicy gruzińsko-azerskiej. Już sama jazda przez brunatne wzgórza, po delikatnie mówiąc gruntownej drodze była przeżyciem samym w sobie.

Czytaj dalej…

12 km do innej cywilizacji

   Przez bardzo dobry i obfite śniadanie przygotowane przez naszą gospodynię (chinkali, pierwszy raz nie daliśmy rady zjeść wszystkiego) nasz start trochę się opóźnił. Drogą nr 70, która jak zwykle na mapie była zaznaczona jako jedna z głównych, a w rzeczywistości polna, dziurawa droga, wyglądająca jak u nas drogi dojazdowe na pole, jechaliśmy ponownie w stronę gór. Szeroka prawie plaska dolina, oświetlona porannym słońcem, zapowiadała miły dzień.

Czytaj dalej…