Jesteś tutaj
Start > Strona

Dania

Dania
Królestwo Danii
Kongeriget Danmark

• położenie: Europa północna (Skandynawia);
• wielkość: 43 098 km2 (134 na świecie);
• ustrój: monarchia konstytucyjna;
• języki: duński;
• stolica: Kopenhaga (København);
• ludność: 5 627 000 (110 na świecie);
waluta: korona duńska (DKK);
należy do Unii Europejskiej, jest w układzie Schengen, należy do NATO

W skład Dani wchodzą jeszcze Grenlandia i Wyspy Owcze (które mają szeroką autonomię)

Czapka diabła

    Rano skoro świt, pierwszy wstał, zmarznięty Damian. Rozpalił ognisko i grzał się przy nim. Później wstaliśmy my i też nie ukrywam, że skorzystaliśmy z ciepła ogniska. Bardzo nie chciało nam się dalej jechać. Dopadł nas pierwszy kryzys. Niestety czas w drogę. Ubrani w długie rękawy i kurtki. Pierwsze mocniejsze promienie słońca dotarły do nas dopiero koło dziewiątej. Lasem przez zamknięty płotem park w którym według znaków powinny być żubry. Czytaj dalej…

Rønne, Ekkodalen

     Noc była dość ciepła, ale ranek nie zapowiadał się dobrze. Nad nami były ciemne chmury i baliśmy się że w każdej chwili może zacząć padać. Na szczęście mieliśmy wiatr w plecy. Chmury szybko się rozwiały niestety temperatura za bardzo się nie poprawiła. Było wietrznie i około 10oC. Koleją ciekawostkę znowu byśmy przejechali gdyby nie nasze mapy, bo na trasie brak jakiejkolwiek informacji. A było by szkoda. Nad samym brzegiem morza znajduje się Jons Kapel czyli Klif Św. Jana. Czytaj dalej…

Klify i zamek na Bornholmie

     Rano leniwa pobudka o ósmej. Słońca było jeszcze mało, a od morza ciągnęło wilgotne zimno. Ciepła kawa postawiła nas na nogi. Wszyscy obecni tam turyści to typowi wędkarze, w lodówkach były ich ostatnie trofea, wielkie ponad metrowe ryby. A w całej okolicy czuć było mocny zapach ryb. Pakowanie i w drogę. Nocowaliśmy tuż przed wjazdem do większej mieściny Gudhjem. Czytaj dalej…

Wiatraki na Bornholmie

     Jak co roku na wiosnę czas zorganizować jakąś ciekawą wyprawę rowerową. Ponieważ jak zwykle wolny czas jest dla nas reglamentowany, szukaliśmy czegoś w mirę blisko. W tym roku padło na Bornholm. W dzisiejszych czasach wyprawa na tą stosunkowo dużą i bliską nam wyspę nie stanowi żadnego problemu. Z Kołobrzegu codziennie od wiosny do jesieni pływa co najmniej jeden prom. I właśnie tak sposób o siódmej rano zapakowaliśmy rowery na pokład, by po czterech godzinach spokojnego choć mglistego i zimnego rejsu znaleźć się na najdalszej na wschód wysuniętej duńskiej wsypie Bornholm. Czytaj dalej…