Jesteś tutaj
Start > Strona

Tajlandia

Tajlandia
Królestwo Tajlandii
ราชอาณาจักรไทย

• położenie: Azja południowo-wschodnia;
• wielkość: 513 120 km2 (51 na świecie);
• ustrój: monarchia konstytucyjna;
• języki: tajski;
• stolica: Bangkok (กรุงเทพฯ);
• ludność: 67 000 000 (20 na świecie);
waluta: bath (THB);
Tajlandia do niedawna nazywana Syjamem

 

Dżungla – nie taka straszna jak ją opisują

   Nasze wyobrażenie dżungli było raczej wypaczone. Głównie przez filmy i stare książki. Dzisiaj gdybyśmy mieli komuś, kto nigdy nie był poza Europą opisać dżunglę to, najłatwiej wyobrazić ją sobie jako gęstą puszczę, późną wiosną gdy wszytko jest zielone. Najlepiej po deszczu. W dżungli zawsze jest, albo przed, albo po deszczu. Pierwsza rzecz jaką odczuliśmy przekraczając granicę lasu to wilgotność. Nie temperatura, nie widoki, a właśnie wilgoć. W ciągu kilku minut jesteśmy mokrzy. Po kolejnych kilku koszulki można wyżymać. Czytaj dalej…

Deszcz i słońce – czyli sauna cały dzień

   Tajlandia jak i inne kraje regionu zwrotnikowego, kojarzą się nam z piękną słoneczną pogodą i upałami. Jest to jednak połowa prawdy. Temperatura jest tu zawsze wysoka, a raczej bardzo wysoka. Niestety pół roku to pogoda deszczowa – monsunowa.     Przed wyjazdem do Tajlandii staraliśmy się trochę poczytać o pogodzie, której się obawialiśmy, ale z perspektywy Europy trudno było ją zrozumieć. Warto jednak się do niej przygotować. Gdyby dzisiaj ktoś nas spytał czy padało powiedzieli byśmy – tak. Czy mokliśmy – raczej nie. Czytaj dalej…

Dietetyczka w Tajskim świecie i ich diecie

   Tajlandia to wspaniały kraj, pięknej przyrody, kultu Buddy i ciekawych ludzi. Tajowie sprawiają wrażenie jakby na wszystko mieli czas. W większości osób, z którymi ja się zatknęłam byli mili, uczynni i uśmiechnięci, choć można byłoby znaleźć wiele opinii, że ich uśmiech nie ma nic wspólnego z ich nastrojem. Życie ich wydawało by się płynie spokojnie i baz wielkiego pośpiechu jak u nas w Europie. Wszystko to przekłada się na ich jedzenie, które dokładnie oddaje charakter tych ludzi. Czytaj dalej…

Biały na egzotycznym szlaku

   Dzisiaj padł nowy rekord pobudki – trzecia rano. A pamiętajmy, że w Tajlandii jest pięć godzin do przodu i nasze organizmy jeszcze nie do końca przyzwyczaiły się do tej zmiany godzin. Już o 5:55 mieliśmy pociąg do Ara­ny­apra­thet, położonego przy granicy z Kambodżą. Główny dworzec kolejowy w Bangkoku – Lambhong, nie jest zbyt duży jak na tak duże miasto. Przestronny budynek w stylu kolonialnym. Czysty i zadbany, dość pusty. To głównie z powodu silnej ochrony przeganiającej wszystkich bezdomnych, których przed dworcem jest dość dużo. Na peronie konduktorzy ustawili dodatkowe tabliczki informacyjne, z angielskimi opisami. Dzięki czemu, nam nieznającym wywijanych literek tajskich, bardzo ułatwiło orientację. Czytaj dalej…