Jesteś tutaj
Start > Strona

Kambodża

Kambodża
Królestwo Kambodży
ព្រះរាជាណាចក្រកម្ពុជា

• położenie: Azja południowo-wschodnia;
• wielkość: 181 120 km2 (89 na świecie);
• ustrój: monarchia konstytucyjna;
• języki: khmerski;
• stolica: Phnom Penh (ភ្នំពេញ);
• ludność: 13 388 000 (62 na świecie);
waluta: riel Kambodżański (KHR)  realnie bat tajlandzki i dolar amerykański
Kraj o bardzo słabej infrastrukturze.

Dżungla – nie taka straszna jak ją opisują

   Nasze wyobrażenie dżungli było raczej wypaczone. Głównie przez filmy i stare książki. Dzisiaj gdybyśmy mieli komuś, kto nigdy nie był poza Europą opisać dżunglę to, najłatwiej wyobrazić ją sobie jako gęstą puszczę, późną wiosną gdy wszytko jest zielone. Najlepiej po deszczu. W dżungli zawsze jest, albo przed, albo po deszczu. Pierwsza rzecz jaką odczuliśmy przekraczając granicę lasu to wilgotność. Nie temperatura, nie widoki, a właśnie wilgoć. W ciągu kilku minut jesteśmy mokrzy. Po kolejnych kilku koszulki można wyżymać. Czytaj dalej…

Dietetyczka w Tajskim świecie i ich diecie

   Tajlandia to wspaniały kraj, pięknej przyrody, kultu Buddy i ciekawych ludzi. Tajowie sprawiają wrażenie jakby na wszystko mieli czas. W większości osób, z którymi ja się zatknęłam byli mili, uczynni i uśmiechnięci, choć można byłoby znaleźć wiele opinii, że ich uśmiech nie ma nic wspólnego z ich nastrojem. Życie ich wydawało by się płynie spokojnie i baz wielkiego pośpiechu jak u nas w Europie. Wszystko to przekłada się na ich jedzenie, które dokładnie oddaje charakter tych ludzi. Czytaj dalej…

Biały na egzotycznym szlaku

   Dzisiaj padł nowy rekord pobudki – trzecia rano. A pamiętajmy, że w Tajlandii jest pięć godzin do przodu i nasze organizmy jeszcze nie do końca przyzwyczaiły się do tej zmiany godzin. Już o 5:55 mieliśmy pociąg do Ara­ny­apra­thet, położonego przy granicy z Kambodżą. Główny dworzec kolejowy w Bangkoku – Lambhong, nie jest zbyt duży jak na tak duże miasto. Przestronny budynek w stylu kolonialnym. Czysty i zadbany, dość pusty. To głównie z powodu silnej ochrony przeganiającej wszystkich bezdomnych, których przed dworcem jest dość dużo. Na peronie konduktorzy ustawili dodatkowe tabliczki informacyjne, z angielskimi opisami. Dzięki czemu, nam nieznającym wywijanych literek tajskich, bardzo ułatwiło orientację. Czytaj dalej…

Logiczny brak logiki

    Jedziemy lokalnym busem do Phnom Penh (czyt. Pnom Pein, kch. ភ្នំពេញ), stolicy Kambodży. Jak zwykle jesteśmy jedynymi białymi w całym samochodzie. Jak na warunki kambodżańskie pojazd jest w dość dobrym stanie. Nasz kierowca, w średnim wieku, wydawało by się, że nie bardzo jeszcze rozumie do czego służą poszczególne elementy samochodu. Uznaje tylko trzy funkcje: przycisk gazu, który wciska do oporu, hamulec, który co jakiś czas gwałtownie daje o sobie znać i klakson, który w zasadzie mógł by mieć automatycznie włączany zamiast np. świateł. Jazda takim samochodem to ciągły ryk klaksonu, i obijanie się o ściany pojazdu lub fotela przed nami. Ostre przyspieszanie i gwałtowne hamowanie to w zasadzie ciągły element jazdy. Czytaj dalej…