Jesteś tutaj
Start > Strona

przesiadki, czekanie w podróży … a czas powoli płynie

Spędzone godziny w samolocie są niczym przy „straconych” godzinach między lotami. Musimy się więc do nich przygotować.

   No i ruszyliśmy w kolejną naszą podróż. Nie wiem czy to przypadek czy podświadomie chęć coraz większych doznań, ale co roku nasza droga jest coraz bardziej skomplikowana. W tym roku Ekwador, czyli Ameryka Południowa. Można wykupić lot bezpośredni z Warszawy do Qiuto, ale my nie idziemy na łatwiznę :-) . Oczywiście chętnie byśmy poszli, tylko nasz budżet by tego nie wytrzymał. Dlatego mamy kombinację kilku lotów. Najpierw samochodem do Warszawy dalej lot do Istambułu, Hawany, Caracas, Bogoty i w końcu Quito. Każdy lot około 2-3 godzin, plus lot transoceaniczny trzynaście i pół godziny (i ja podobno nie lubię latać  :-) ).

Czytaj dalej…